Freedom..whatever it’s mean…

Hej Ludziska..! Mam nadzieję, że u Was wszystko gra i huczy.. 🙂

Ja  jak zwykle zabiegana.. weekendy w pracy, w tygodniu w pracy.. oddechu poproszę..!

Dziś miałam wolne,no może nie całkiem bo małą małpkę do szkoły trzeba było zawieźć i wtorkowe zebranie w pracy.. strata czasu ale nie o tym dziś tutaj..

 Wstał rano ok 5.30 i pojechał do pracy .. sms przyszedł ok 7-mej:

  • Mam nadzieję Kochanie, że spałaś dobrze. Życzę Ci miłego ranka..jakieś plany..?

– Dzień dobry.. nie,nie mam żadnych planów poza spotkaniem w pracy a co..?

  • hmmm.. myślałem,że pojedziesz do naszego nowego domu choć na chwilę.. rzadko tam bywasz, jest już prawie skończony…

Pojechałam, usiadłam w kuchni i uświadomiłam sobie, że nie czuję bluesa.. nie ma tam jeszcze ani jednej mojej rzeczy.. żadnego zdjęcia, żadnej małej cząstki mnie która by mnie tam ciągnęła… 

Zauważył.. nie tylko on, w pracy pytają kiedy przeprowadzka.. psiółki też a ja przedłużam.. nie wiedzieć czemu.  Kocham miłością całą, Igor też już się nie może doczekać… 

Chyba boję się o moją własną przestrzeń.. kocham ten dom w którym mieszkam,moją starą drabinę w salonie i znaki z napisami.. pełno kolorów i zdjęć.. – cała ja.. 

Wprowadził sie 4 tygodnie temu tak na przedsmak naszej nowej podróży. .

Wszystko jest ok, nie powinnam się martwić ale to jest jeszcze moje terytorium i to jeszcze ja w zasadzie dyktuję zasady..  

Tam będzie wspólnie… nie wiem cholera czy znajdę swoją wolność.. 

Mam tu ją.. od pierwszego momentu, od momentu gdy przekroczyłam próg tego domu czułam, że jest mój… tego tam nie mam.. 


Czuję się źle z tym bo kocham go całą sobą.. czaeka z obiadem a gdy mam zly dzień w pracy to postawi doom bar na stole.. 

Pewnie marudzę bo przecież babą jestem… 

Potrzebuję oddechu troszkę,o nic więcej nie proszę.. trochę mojej małej codzienności… 

Namówiłam Edzię na wyjazd.. 4 dni z daleka od wszystkich.. Jej to też dobrze zrobi po rozstaniu z tym dupkiem.. 

Odpaliłam google maps.. przycisnęłam paluszkiem i wypadło Beer.. ! Ha.. co jeszcze potrzeba prócz nazwy wsi ? Jak dla mnie wystarczy.. ! 

Koniec kwietnia wstępnie a póki co szwędam się po Rutland Water.. 

 

 

 

 

 

Śpiochajcie dobrze albo liczcie owce…

Kattka.me 23rd March 2017

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s